sobota Listopad 25th 2017
reklamabanerustac.gif

Orgazm za kółkiem

Zawsze myślałem, że to mężczyźni mają najdziwniejsze erotyczne pomysły i zachcianki, a kobiety…ukrywają swoje potrzeby seksualne, rzadko dając im ujście jedynie przed partnerami, którym naprawdę ufają.

Chyba się myliłem. Pomysłowość Pań zaskakuje, a ich seksualne libido z pewnością bije o głowę niejednego (a być może i każdego) mężczyznę.

Lubię prowokować kobiety do zwierzeń, a że najczęściej czują się ze mną dość komfortowo (lubią mi się zwierzać), nie mają zbyt wielkich oporów, aby dzielić się ze mną swoimi małymi tajemnicami. Najbardziej sekretne opowieści dotyczą najdziwniejszych miejsc gdzie kobiety się… masturbowały.

Suzy uwielbiała to robić w domu innych przyjaciółek i przyjaciół.

- Wizyta w innym domu podkręcała mnie do tego stopnia, że musiałam przeprosić i wyjść do łazienki, gdzie szybko robiłam sobie dobrze. Czasem robię to nawet teraz. Chyba to zmiana otoczenia, rodzaj podniecenia ze spotkania z przyjaciółką, kiedy wymieniamy się ploteczkami, uwagami na temat innych znajomych, głównie mężczyzn. Wiem, że to dziwne, ale uwielbiam to robić w obcym domu. Kilka razy masturbowałam się w pokoju przyjaciółki, gdy ta poszła wziąć prysznic. I kilka razy czekając na chłopaka. Chyba magia tego, że możesz zostać przyłapany, działa na mnie jak silny afrodyzjak.

Jenny robiła to wszędzie.

- Kiedy robię się podniecona, wiem, że muszę dać ujście swoim emocjom. Mogę onanizować się wszędzie. Na przystanku autobusowym, w przymierzalni ciuchów, wielokrotnie w samochodzie, czekając na powrót kierowcy. Najdziwniejsze miejsce to szkolna łazienka, tylne siedzenie w samochodzie podczas jazdy, gdy przyjaciółki siedziały z przodu. I raz podczas lekcji, ale to było bardzo trudne, żeby zachować powagę na twarzy przed całą klasą, tak jakbym nic nie robiła. Robiłam to kiedyś w kinie – na sali nie było zbyt wiele osób, a film był odrobinę podniecający.

Ilona często lata samolotami.

- Kilkugodzinny lot samolotem jest bardzo nudny. Nie pamiętam kiedy zrobiłam to pierwszy raz. Przykryta kocykiem, gdy w samolocie są zgaszone światła i słychać tylko jednostajny pomruk silników odrzutowych. Wówczas jest idealnie na delikatne pieszczoty. Kiedy już naprawdę nie ma jak tego zrobić, idę do łazienki i zaspokajam się bardzo szybko, wpatrzona w swoje odbicie w lusterku. Podobnie kiedy podróżuję pociągiem. Monotonny stukot kół powoduje, że wpadam w melancholię i wówczas mam ochotę na delikatne pieszczoty. Płaszczyk doskonale maskuje mnie przed widokiem innych. Kiedyś podczas jednej podróży miałam cały przedział dla siebie, przeżyłam chyba z osiem orgazmów.

Kasia pobiła chyba wszystkie moje znajome.

- Nie ma nic bardziej nudnego jak półtora-godzinna jazda samochodem w korkach. Radio smęci, ludzie są zdesperowani, aby dostać się do domu, ale nie mogą, bo samochody ledwo się poruszają. To bardzo podniecające, kiedy zastanawiasz się, czy ktoś cię obserwuje i domyśla się, co robisz. Miałam wielokrotnie orgazm w trakcie prowadzenia samochodu, czasem stojąc w korkach. Trochę jest trudno jednocześnie skoncentrować się na jeździe i orgazmie, ale ostatecznie warto, bo przyjemność jest zupełnie inna przez ten dreszczyk emocji czy się uda. I przez świadomość, że igrasz z ogniem. Z niebezpieczeństwem.

Sara uwielbia wyjazdy na plaże i długie leżenie na słońcu, aż jej ciało przybierze brązowy kolor.

- W wodzie mam to opanowane do perfekcji. W basenie u znajomych, w jacuzzi u przyjaciółki, kiedy ta siedziała obok – z wirującymi w wodzie bąbelkami, uderzającymi wprost w najbardziej erogenne/najczulsze miejsca, jest to bardzo proste. Największym moim wyzwaniem był pierwszy raz na publicznej plaży. Jest tam tyle fajnych, wysportowanych mężczyzn, że bardzo szybko się podniecam. Idę wówczas do wody, zanurzam się kilkakrotnie i szukam jakiegoś miejsca, gdzie mam dobry widok na facetów. Wiele razy się zastanawiam, ile kobiet, kąpiących się wokół mnie, robi to samo. Założę się, że prawie każda próbowała tego chociaż raz.

Paula jeszcze w szkole często onanizowała się w szkolnym autobusie.

- Starałam się usiąść zawsze z dala od innych, dzień lekcyjny dłużył się, a ja, zanim autobus dojechał na moją ulicę, musiałam nudzić się przez prawie trzydzieści minut. Kiedy część uczniów już wysiadła, kładłam na kolanach plecak, a pod niego wsuwałam rękę. Do szkoły chodziliśmy w uniformie, nawet w zimie miałam na sobie długie podkolanówki i spódniczkę. Robiłam to wielokrotnie w autobusie szkolnym. I dużo później – na studiach – wiele razy dojeżdżając autobusem na zajęcia.

Jessy bardzo łatwo się podnieca.

- Kiedy widzę fajnego faceta….to koniec, wyobraźnia działa, a brzuch aż boli. Muszę sobie zrobić dobrze, bo aż mnie roznosi. Najdziwniejszym miejscem, w jakim to robiłam, była łazienka w drogiej restauracji. Poszliśmy tam wspólnie z przyjaciółmi z pracy, a przy sąsiednim stoliku siedział super przystojny facet i zerkał na nas co chwilę. Posyłałam mu kuszące spojrzenia, aż w końcu nie wytrzymałam napięcia i poleciałam do łazienki. To był naprawdę fajny raz. Kolejne nietypowe przeżycie było na koncercie. Stałam z samego przodu, a jakiś koleś skakał za mną, ocierając się o mnie i wpychając mnie na metalową przegrodę, odgradzającą publiczność od sceny. W końcu przyparł mnie tak mocno do barierki, że między moimi udami znalazł się metalowy pręt. Chłopak nawet nie wiedział, że skacząc, doprowadza mnie do orgazmu.

Słyszałem wiele takich historii. Nie wszystkie kobiety lubią o tym mówić, ale jak już zaczną, odpowiadają bez zażenowania na każde pytanie. Nieraz byłem zdumiony, kiedy dziewczyna, z którą się spotykałem i w końcu wylądowaliśmy w łóżku, powiedziała mi, że po każdym spotkaniu szła do łazienki, aby sobie zrobić dobrze, bo chociaż miała na mnie ochotę, nie chciała, aby było to zbyt szybko, a była tak podniecona, że musiała ulżyć swoim emocjom. Dla mnie najdziwniejszy onanizm w wydaniu kobiecym, to ten w trakcie jazdy samochodem. Nie byłem skłonny w to uwierzyć, kiedy pierwszy raz o tym usłyszałem, ale jakiś czas później inna kobieta potwierdziła, że to możliwe i sama robiła to kilkakrotnie.

Padam do kolan każdej kobiecie z taką fantazją.

Komentuj